– Bardzo mi przykro, panno Presgrave. Naprawdę mi przykro. – Sasha łkała, wkładając Willow do kosza na śmieci i wywożąc go na zewnątrz. Następnie wyjechała z podziemnego garażu. Umieściła Willow w bagażniku, wiedząc, że ochroniarze sprawdzają jedynie pojazdy wjeżdżające, a wyjeżdżających nie będą kontrolować.
Nie mieli szans zorientować się, że Willow znajduje się już w samochodzie.
Sasha pracował






