**Perspektywa Tristana**
W momencie, gdy Elona osunęła się na podłogę, czas się zatrzymał. Serce mi podskoczyło, a pierś ścisnęła, gdy rzuciłem się naprzód, ledwo łapiąc ją, zanim uderzyła o zimne płytki. Jej ciało zwiotczało w moich ramionach, kruche i lekkie… zbyt lekkie. Jej skóra była wilgotna, oddech płytki i nierówny, a usta blade.
– Elona – wyszeptałem z naciskiem, muskając dłonią jej polic






