**Perspektywa Tristana**
Elona czesała włosy przed lustrem, a ja siedziałem na brzegu łóżka, zapięty do połowy koszuli, wpatrując się we własne odbicie. Moje oczy otaczały cienie zmęczenia, ciężar ostatnich kilku dni wyrył się w każdej linii na mojej twarzy. Niepokój przylgnął do mojej piersi jak dym, którego nie mogłem się pozbyć. Dziś było posiedzenie zarządu, to na którym będę musiał wytłumaczy






