**Perspektywa Tristana**
Korytarz wydawał się chłodniejszy, niż powinien. Każdy mój krok odbijał się echem zbyt głośno, dudniąc od ścian jak wątpliwości kotłujące się w mojej czaszce. Moje stopy poruszały się same, niosąc mnie z dala od Elony, z dala od miękkiego łóżka, na którym przed chwilą z nią siedziałem. Nie mogłem tam zostać. Nie z tym spojrzeniem, jakim mnie obdarzyła. Nie wtedy, gdy nie w






