**Elona**
Podciągnęłam kołdrę aż pod brodę, jakby mogła mnie ochronić przed myślami, które dudniły mi w głowie. Przytłumiona lampka nocna rzucała cienie po pokoju. Tristan siedział na łóżku, pochylony do przodu, łokcie oparte na kolanach, głowa w dłoniach.
Słowa Camille wciąż odbijały się echem w mojej głowie, jak gorzki posmak, którego nie mogłam wypluć. Czy Tristan nadal ufał jej bardziej niż mn






