Z perspektywy Thomasa.
Dziwiło mnie, że przez ostatnie 24 godziny nie miałem żadnych wieści od Willow. Nieważne, jak bardzo byliśmy zajęci, zawsze znajdowaliśmy czas, żeby do siebie napisać, przynajmniej w ciągu dnia, żeby zobaczyć, jak się druga osoba czuje. Obudziłem się dziś rano i nie miałem żadnych telefonów ani wiadomości, a kiedy próbowałem się z nią skontaktować, nic z tego. Ogarnął mnie






