Następnego ranka obudziłam się w pokoju skąpanym w promieniach słońca. Przewróciłam się w pościeli, czując satysfakcję, że wciąż jestem w miejscu, które jest mi obce. Miami było cudowne, a Catherine i Romina okazały się wspaniałymi gospodyniami, dzięki którym czułam się jak w domu.
Szybko wstałam, słysząc ich głosy z salonu, wciągnęłam na siebie spodnie do jogi, luźną bluzkę i skarpetki, po czym






