Punkt widzenia Willow.
Po rozmowie z Thomasem, szybko podniosłam filiżankę herbaty i odłożyłam książkę na półkę, ruszając w stronę kuchni. Thomas powiedział, że będzie w domu około wpół do szóstej, a ja chciałam przygotować dziś coś innego na obiad; coś trochę odbiegającego od naszej tradycji. Cały czas żartowałam z Thomasa, nazywając go błękitną krwią, i pomyślałam, że coś staroangielskiego było






