Perspektywa Thomasa.
Cieszyłem się, że wróciłem do Nowego Jorku i do Willow. Resztę wieczoru po wyjściu z samolotu spędziłem pod kołdrą w naszym łóżku i stwierdzenie, że byłem podekscytowany jej zgodą na wyjazd do Waszyngtonu, byłoby niedopowiedzeniem. Byłem zachwycony. Wiedziałem, że w końcu będzie chciała pojechać, dlatego powoli zacząłem wszystko wcześniej przygotowywać.
Niezależnie od tego,






