Następnego ranka obudziłam się jak zwykle, gotowa do rozpoczęcia dnia.
Thomas wślizgnął się do mojego łóżka późno w nocy, otulił mnie ramionami i przepraszał za to, jak się ostatnio wszystko układało. Wydało mi się to słodkie i romantyczne, a w rezultacie kochaliśmy się do białego rana, co mi odpowiadało, bo po naszej rozmowie uświadomiłam sobie, że on rzeczywiście po prostu próbował się przyzwyc






