Następnego ranka błyskawicznie się ogarnęłam, żeby spotkać się z Theresą. Chciałam dotrzeć do restauracji przed nią, żeby wybrać dobre miejsce, w miarę ustronne, gdzie mogłybyśmy porozmawiać bez ciekawskich uszu.
Nie byłam przecież nikim w Nowym Jorku. No, może trochę, ale jednak wielu ludzi mnie znało, zwłaszcza brukowce. A biorąc pod uwagę, że Thomas i ja byliśmy swego czasu na językach wszystk






