Perspektywa Willow
Rozbawił mnie fakt, że Thomas myślał, że uda mu się uniknąć wizyty u matki. Dałam mu jasno do zrozumienia, że pojedziemy, czy mu się to podoba, czy nie.
Dzień wcześniej był dość gorączkowy i szalony, a Thomas bardziej zestresowany niż zwykle. Ale znalazłam sposób, by go usatysfakcjonować i uszczęśliwić.
Nie zdarzało się często, żebym robiła coś takiego, żeby go tak zadowolić,






