Perspektywa Thomasa
Następnego dnia w mojej firmie zapanował chaos. Z dnia na dzień akcje zaczęły spadać, ponieważ ludzie zaczęli je sprzedawać. Na Wall Street panował totalny zamęt, więc moi inwestorzy zaczęli się martwić. Musiałem znaleźć sposób, żeby ich uspokoić.
Zapewniałem ich, że nie ma powodów do zmartwień. To nie coś w mojej firmie spowodowało spadek akcji. To był czynnik ekonomiczny. R






