Następnego dnia przygotowałam się jak zwykle, postawiłam na swobodę. Miałam co prawda parę spraw do załatwienia po spotkaniu z Theresą, ale nic, co wymagałoby specjalnego stroju. Prawda jest taka, że głównie zależało mi na spotkaniu z Brenną i pójściu na zakupy. W końcu była w mieście tylko dwa dni, a strasznie za nią tęskniłam od naszego ostatniego spotkania.
– Już wychodzisz? – zapytał Thomas,






