Kiedy Teresa wreszcie się pojawiła, nie spodziewałam się wiele. W pewnym sensie nie byłam pewna, dlaczego miałabym się czegokolwiek spodziewać. Przecież ona była dla mnie tylko problemem. Przyszła ubrana w skąpe ciuchy i wysokie obcasy. Włosy idealnie ułożone, a paznokcie pomalowane perfekcyjnie.
Próbowała się popisać. To było aż nadto oczywiste. Nie wiedziałam, kim jest ten mężczyzna, którego om






