Perspektywa Theresy
Wyjazd Willow był irytujący. Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę myślałam, że uda mi się skłonić ją do czegoś tak prostego jak przeprosiny. Wiedziała, że nie ma racji, a teraz ja musiałam sobie radzić z konsekwencjami wszystkiego.
Cieszyłam się, że mamusia i tatuś widzą ją taką, jaka jest. A przynajmniej taką, jaką chciałam, żeby ją widzieli. Pomyśleć, że próbowałam sprawić, żeb






