– Willow, chciałabyś podejść i dotknąć liny tam, gdzie jest przymocowana do Catherine, żeby zobaczyć, jak mocno jest napięta i jak pasuje? – Słowa Rominy wyrwały mnie z zamyślenia nad tym, jak elegancko Catherine wydawała się wisieć w powietrzu. Powoli skinąwszy głową, wstałam i podeszłam do Catherine.
Obchodząc ją dookoła, podziwiałam wszystko, co składało się na ten akt. Liny mocno przylegały d






