Lauren była w samym środku rugania Cartera w Solaris Ventures, kiedy przez pomieszczenie przebił się pewien głos.
– Całkiem tu u was gwarno.
Natychmiast cały personel rozszedł się i wrócił do swoich biurek.
Głos należał do Damiana. Właśnie przyjechał.
Jednakże Camilla i Annie stały i obserwowały – jedna przy wejściu do działu projektów, a druga przy drzwiach do spiżarni.
Kiedy nie było pracy, Dami






