Wzrok Madison powoli spotkał się ze spojrzeniem Cynthii. – Ale otwarte tereny na zewnątrz należą do pacjentów – powiedziała. – Skoro uważa pani, że potrafi się wtopić w tłum, czy uważa się pani za jedną z nich?
Cynthia cofnęła się o krok.
Pomyślała, że ta kobieta jest przerażająca! Próbowała zmusić ją do przyznania, że jest chora psychicznie!
Spojrzenie Cynthii stwardniało. – Ty potworze. Dostanie






