Odkąd Sylvia została przyjęta do szpitala, Mikayla trwała u jej boku.
– Do archiwum – odpowiedziała Mikayla. Potrafiła złamać kod w zamku i dostać się do środka.
Sylvia spojrzała na nią wprost. – Doktor Morrow powinna być teraz w stołówce.
Mikayla wyglądała na zdezorientowaną. Czy to nie ułatwiłoby zakradnięcia się do archiwum?
Sylvia kontynuowała: – Nie możesz jej po prostu zapytać?
Nie wiedziała






