Shirley zdecydowanie zostawiła innych mężczyzn w tyle i wróciła do Carlisle'a. Na szczęście jej hazard się opłacił – on wciąż coś do niej czuł.
Co więcej, bardzo dbała o swój wygląd, a wraz z wiekiem jej uroda nabrała wdzięcznego uroku.
W przeciwnym razie, bez względu na to, ile Carlisle miałby dla niej sympatii, trudno byłoby mu czuć cokolwiek poza litością dla twarzy zniszczonej przez czas.
C






