John odruchowo ruszył, żeby podnieść Clarę, ale zanim zdążył się schylić, Wren już wziął ją w ramiona, poruszając się z taką nagłością, że nie pozostawił miejsca na wahanie.
John szybko pobiegł przodem, by otworzyć drzwi samochodu. Wren, mocno trzymając Clarę, przygotowywał się do wejścia do auta.
Nagle, nieśmiały głos zawołał za nimi: "Wren?"
Wren zatrzymał się w pół ruchu i spojrzał w kierunk






