Wren doszedł do końca korytarza, zawahał się przez chwilę i wyciągnął telefon, żeby zadzwonić do Ethana.
Było już późno w nocy. Telefon dzwonił ponad dziesięć sekund, zanim ktoś odebrał.
"Pan Zachman? Dzwoni pan tak późno, stało się coś pilnego?" Głos Ethana był przesiąknięty sennością, a jego ton - zdziwiony.
"Przepraszam, że przeszkadzam w odpoczynku. Chciałem tylko o coś zapytać" - powiedzia






