SAGE
Po spotkaniu postanowiłam zajrzeć do Elary, która przez cały dzień nie wychodziła ze swojego pokoju, zagłębiając się w badania nad stanem Titusa. Nie dołączyła do nas na kolację, więc uznałam, że wciąż jest zajęta.
Bez wahania pchnęłam drzwi, by natychmiast zostać zaatakowaną przez obezwładniającą falę gryzących się zapachów – ostrych ziół, czegoś kwaśnego i ukrytej słodyczy, która sprawiła,






