SAGE
– Nie miałem pojęcia, że alfa jest w tobie tak zadurzony – dobiegł mnie zza pleców znajomy głos, gładki i podszyty rozbawieniem.
Odwróciłam się gwałtownie, a moje tętno przyspieszyło. W drzwiach, opierając się niedbale o framugę, stał Kieran. Jego wieczny, zadowolony z siebie uśmieszek rozciągał się na twarzy, a w oczach błyszczała psota.
Uniosłam brew, zirytowana jego nagłym wtargnięciem. –






