SAGE
Wszyscy wróciliśmy do swoich pokoi, by się spakować; powietrze było ciężkie od niewypowiedzianego napięcia. Titus wyraził się jasno – nasz czas w tym domu watahy dobiegł końca. Bez wsparcia Alfy Marcusa zostaliśmy zmuszeni do gorączkowego poszukiwania innego sojusznika, wystarczająco silnego, by pomógł nam wygrać nadciągającą wojnę.
Gdy pakowałam swoje rzeczy, usłyszałam ciche pukanie do drzw






