TITUS
– Powiedz wszystkim, żeby zebrali się przy głównej bramie. Wyjeżdżamy za kilka minut – warknąłem, a mój głos był tak ostry jak napięcie, które mnie ogarniało. Scott skinął głową bez wahania, szybko ruszając, by wykonać mój rozkaz.
Krążyłem po pokoju, z pięściami zaciśniętymi wzdłuż boków, podczas gdy wydarzenia zeszłej nocy odtwarzały się w moim umyśle w kółko jak przeklęta pętla. Krew we mn






