Adric ledwie spojrzał na śniadanie, które przyniosła Elara. Jego wyraz twarzy pozostał w większości obojętny, choć w jego oczach dało się zauważyć nutę irytacji. Wydawał się zdeterminowany, by utrzymać swoją surową fasadę, nie pozwalając, by poranny, spokojny nastrój złagodził jego postawę.
Sięgnął po filiżankę herbaty, ale nie powiedział ani słowa, ponownie pogrążając się w pracy, jakby obecność






