Adric stał przy łóżku, jego wzrok spoczywał na Elarze, która spała spokojnie. Jej bezbronność poruszyła w nim strunę, której się nie spodziewał. Nie mógł zaprzeczyć, że czuł dziwną mieszankę odpowiedzialności i, ku własnemu zaskoczeniu, opiekuńczości wobec niej.
Gdy na nią patrzył, myśli Adrica powędrowały do wydarzeń dnia. To małżeństwo, narzucone im obojgu, stworzyło sieć komplikacji, których ża






