~DAMIAN~
Kiedy dotarłem do Ash Lake Harbor, padało. Zimna mżawka smagała moją twarz, gdy pokonywałem krótki dystans dzielący wynajętego SUV-a od Ritzu, baru, gdzie miałem spotkać się z Gianem.
Regan, goryl stojący przy wejściu, przepuścił mnie mimo długiej kolejki wygłodniałych wejścia do klubu. Uniósł czerwony, zwijany pas, witając mnie krótkim skinieniem głowy. Gian był właścicielem tego przybyt






