~MILLIE~
– Mówisz poważnie? – Damian oderwał się ode mnie i ścisnął moje ramię, a jego źrenice, szerokie jak talerze, skanowały moją twarz w poszukiwaniu odpowiedzi.
– Tak – wyszlochałam.
– Tak, zostaniesz moją żoną? – zdawał się nie dowierzać w to, co się właśnie wydarzyło. Zresztą ja też ledwo w to wierzyłam.
Już po tamtej rozmowie z Candice na plaży wiedziałam, co odpowiem na jego oświadczyny.






