~MILLIE~
Przez cały weekend korzystaliśmy z luksusów, jakie oferowała rezydencja Georginy do granic możliwości. Nasze brzuchy były wypchane po brzegi, bo Llyod, gospodyni Georginy, gotowała po mistrzowsku. Ranki spędzaliśmy leniwie na plaży, dopinając szczegóły rocznicy ślubu Georginy, a wieczorami przesiadywaliśmy do późna w sali kinowej, pochłaniając wszystko, co tylko udało nam się znaleźć na N






