~DAMIAN~
Następny dzień nadszedł jak scena z trzymającego w napięciu thrillera. Dwa oddziały stanęły po przeciwnych stronach nabrzeża, ciężko uzbrojone, z twarzami twardymi jak stal i spojrzeniami zimnymi jak mokra gleba pod naszymi stopami.
Deszcz ustał. Kałuże wypełniły nierówności chodnika, odbijając przyćmione i migoczące światła doków.
Ana wyglądała niemal identycznie jak na nagraniu, które w






