Całe moje ciało płonie. Kości? Cholernie zesztywniałe. Ale przynajmniej jestem usatysfakcjonowana. W końcu nie będę już napaloną wariatką.
Lucas i ja właśnie skończyliśmy demolować prysznic w prywatnej szatni. I tak, faktycznie wzięliśmy prysznic potem. On ubrał się pierwszy, a potem wyszedł, żeby zabrać moje ubrania od moich przyjaciół, bo najwyraźniej nie chce, żebym wyszła tylko w staniku sport






