Mia
Jestem wkurzona jak osa. Na Arię, na siebie za to, że jestem zbyt wkurzona na Arię, na naszych przyjaciół za to, że za bardzo ją krytykują, i na Lucasa za to, że zniknął jak przeklęty duch.
– Lily, nie – mówi Damon, zatrzymując ją, zanim zdąży ruszyć za Arią. – Daj jej spokój. Dopóki nie będzie gotowa współpracować, niech trzyma się od nas z daleka.
– Dobra, Damon, teraz przesadzasz. Wyluzuj.






