Aria
– Więc mówisz, że ten facet po prostu zniknął? Tak, pyk, i go nie ma? –
Oczy Mii są nadal szeroko otwarte, wygląda na totalnie zszokowaną, chociaż pyta o to chyba już dziesiąty raz.
– Po raz ostatni, Mia, tak powiedzieli – mamrocze Lily, przewracając oczami, ale Mia wciąż wygląda, jakby jej mózg próbował nadążyć.
Wszyscy wróciliśmy do mieszkania Lucasa, atmosfera w końcu trochę się rozluźniła






