Aria
Wielki plan Shivy polega na tym, żebyśmy zanieśli Marka z powrotem do tej upiornej chaty pełnej czaszek, a ona wyruszy szukać ziół. Nawet nie zapamiętałam nazwy. Coś rzadkiego, oczywiście ważnego, ale w tym momencie brzmi to po prostu jak kolejne dziwne gówno w tym lesie.
Mark leży wyciągnięty na zniszczonej kanapie, oddycha szybko i płytko. Shivie udało się zatamować krwawienie, zanim odeszł






