Powietrze wokół nas trzeszczy od niewypowiedzianych słów i niespełnionego pożądania, namacalna siła przyciąga nas do siebie. Serce wali mi jak młotem, gdy wciąż klęczę przed Thanem, a ciepło jego ciała promieniuje w moją stronę jak z rozpalonego ogniska. Czuję surową, pierwotną energię buczącą między nami, rozpalającą każde zakończenie nerwowe w moim ciele.
Jego członek sterczy dumnie, świadectwo






