Dopiero kiedy minęła nieco godzina, w której Sabrina miała wrócić do pracy, opuściła szpital.
Na szczęście przez resztę popołudnia nikt nie przysporzył jej żadnych kłopotów.
Kiedy kończyła się praca, projektantka pomagająca dyrektorowi w zarządzaniu działem zawołała Sabrinę: „Sabrino, od jutra przez tydzień możesz nie przychodzić do biura. Jedź na plac budowy, potrzebujemy tam ludzi”.
Sabrina s






