Nigel był ubrany bardzo schludnie, a jego twarz była poważna. Wyglądał, jakby pracował – przed nim leżał przyrząd pomiarowy. Z zaangażowaniem wpatrywał się w liczby wyświetlane przez urządzenie, zdając się nie zauważać Sabriny, która w niego uderzyła.
Spojrzał na nią chłodno, jego ton był spokojny. „To ty? Czy nie widzisz, że pracuję? Jak mogłaś mi się tak wpaść w ramiona? Jesteś naprawdę niedojr






