– Jeśli Yvonne wciąż żyje, to powinna mieć też dwoje dzieci. Widzicie, wy oboje… tak naprawdę jesteście sobie przeznaczeni. Nie uważacie?
Mila skinęła głową i zapłakała.
– Zabierz nas tam, dobrze? – Sabrina nie mogła się doczekać, żeby zobaczyć dzieci. Myślała, że może dzieci będą podobne do Yvonne i Marcusa.
– Dobrze – odpowiedziała Mila.
– Ja… my też pojedziemy – powiedziała pospiesznie Helena.






