Kiedy Marcus dotarł do domu rodziców Yvonne, jeszcze zanim wszedł, usłyszał, że wypełnia go radość i śmiech.
Podniósł rękę, by zapukać do drzwi, a wtedy usłyszał zaskoczony głos: "Tato, mamo, czy to może być Marcus? Tak bardzo za nim tęsknię. Nie wstawajcie, ja otworzę. Ja pójdę!"
Zaraz potem usłyszał, jak ktoś biegnie sprężystym krokiem. Drzwi się otworzyły. Marcus był naprawdę oszołomiony kobiet






