DWA DNI PÓŹNIEJ
Miles odetchnął z ulgą, bo w końcu zdobyli lekarstwo na wilczą jagodę i mimo że nie było to łatwe, ona wracała do zdrowia.
W jego umyśle wreszcie zapanował spokój i w tej chwili pragnął tylko znowu być z nią. Jeszcze się nie obudziła, a lekarz powiedział, że to normalne, że śpi tak długo i prawdopodobnie będzie słaba, kiedy się obudzi.
Mógł sobie z tym poradzić, byleby tylko się






