Ceremonia przebiegała pomyślnie, a wszędzie roiło się od szczęśliwych ludzi, którzy krążyli podekscytowani, że w końcu mają Lunę, mimo że ta jeszcze nie przeszła przemiany. Ale to wcale im nie przeszkadzało.
Kayla obserwowała to wszystko z wściekłością w sercu. Udało jej się uciec z zakładu dla obłąkanych, udając atak serca, który wymagał natychmiastowego przewiezienia do szpitala.
Wymknęła się






