Acella nie widziała swojego brata przez cały tydzień, ale nie była tym zaskoczona, bo to już nie było dla niej nic nowego, a sama myśl o tym, jakby o niej zapomniał, bardzo ją raniła, chociaż starała się o tym nie myśleć.
Chciała po prostu żyć z nadzieją, że ktoś przy niej jest i zawsze na nią patrzy, a nie z tym bełkotem, który czuła.
Czuła się samotna i część niej chciała zadzwonić do Ciary, a






