Mój brat, widząc prawdziwy smutek na mojej twarzy, wstaje i podchodzi do mnie, obejmując mnie. "To ty najlepiej na tym wychodzisz," szepcze po chwili. Potem Rafe rozluźnia ramiona i staje między mną a moimi partnerami, nie pozwalając im zobaczyć smutku wypisanego w każdej linii mojej twarzy, bo wie, że muszę być silna w tej decyzji – że muszę podjąć ją sama, bez nich.
"Wiem," szepczę, a serce mi






