– No wiesz, w salonie pensjonatu był telewizor – mówi Jackson z westchnieniem, choć zaczyna się śmiać. – Ale... zanim mi pokazali, do czego to służy, myślałem, że to komputer.
– Czyli wiedziałeś, co to komputer – mówię z uśmiechem – ale nie telewizor?
– Yup – odpowiada, uśmiechając się do mnie i kiwając głową, bo wie, jak absurdalnie to brzmi w moim świecie. – Używaliśmy czasami komputerów w ramac






