Luca, zgodnie z obietnicą, bierze szybki prysznic, opowiadając mi o swoim poranku i o tym, jak jego wujek sprał mu skórę, w ogóle nie będąc pod wrażeniem niczego, czego nauczył się w Akademii, i poświęcił cały dzień na wbijanie mu z powrotem wszystkich jego starych technik.
– No wiesz – mówi Luca, zakręcając wodę. – On nie ma racji, muszę pamiętać podstawy, które wbijał mi do głowy przez lata, bo






