Siłownia Luki jest… głośna.
Otwieram szeroko oczy, gdy Conner i ja wchodzimy do środka, ogarniając wzrokiem dziesiątki ćwiczących ludzi. Wzdłuż długiego pomieszczenia rozstawione są trzy ringi bokserskie, a po mojej lewej stronie z sufitu zwisa co najmniej piętnaście dużych worków treningowych. Między nimi kręci się grupa nastolatków, każdy z nich skupiony na uderzaniu w worek przed sobą, a mężcz






