Oko północy rodzina zaczyna się wykruszać.
– Właściwie – szepcze Rafe obok mnie, rozglądając się po pokoju, gdy mama i tata odprowadzają zaspane Marka do jego sypialni, a Juniper podąża tuż za nimi, a Roger i Cora żegnają się ze swoim najstarszym synem, który zostaje na noc, żeby rano móc pójść z nami do szkoły. – To może być… idealny moment…
– Co? – pytam, marszcząc brwi i patrząc na mojego sta






